ładowanie strony

Aktualności

Złoty medal FIAP !

opublikowano: 5 kwietnia 2017 admin | Brak komentarzy

Na międzynarodowym salonie fotograficznym – 11th International Salon-Circuit of Art Photography With Love to Women na Cyprze moje zdjęcie otrzymało złoty medal FIAP w kategorii „Macierzyństwo”.

m1_foto

więcej

Portret Eryka Lubosa jako ilustracja wywiadu w marcowym „ELLE”

opublikowano: 1 lutego 2017 admin | Brak komentarzy

W marcowym numerze miesięcznika „ELLE” ukazał się wywiad z Erykiem Lubosem zilustrowany portretem mojego autorstwa.

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

więcej

Portret Sebastiana Fabijańskiego w miesięczniku „Pani”

opublikowano: 19 stycznia 2017 admin | Brak komentarzy

W numerze luty 2017 miesięcznika „Pani” ukazał się wywiad z Sebastianem Fabijańskim zilustrowanym portretem mojego autorstwa.

pani

więcej

Wystawa „Gwiazdozbiór Wodnika” w Oświęcimiu

opublikowano: 4 stycznia 2017 admin | Brak komentarzy

 

 

 

 

W dniach 5-31 stycznia w Galerii „Tyle Światów” w Oświęcimskim Centrum Kultury można oglądać moją wystawę portretów aktorskich „Gwiazdozbiór Wodnika”

plakat_1_a_s

więcej

Zdjęcia z wakacji – kilka porad

opublikowano: 28 czerwca 2016 admin | Brak komentarzy

Wakacje to czas kiedy większość fotografów amatorów budzi się z całorocznej drzemki i aktywizuje się zdjęciowo 😉 Urlop to okazja na nowe, ciekawe plenery a przede wszystkim masa wolnego czasu, który pozwala na fotografowanie bez presji czasu. Do tego mamy do dyspozycji modeli, którzy z mniejszą lub większą cierpliwością będą mogli nam pozować czyli rodzinę. Po oglądnięciu setek zdjęć z wakacji umieszczonych przez fotografów-amatorów na wszelkiego rodzaju portalach społecznościowych i fotograficznych postanowiłem napisać kilka porad i sugestii, dzięki którym Wasze wakacyjne zdjęcia będą mam nadzieję ciekawsze i ładniejsze.

 

1. Krajobrazy

 

Gdziekolwiek byśmy się nie wybrali to rzeczą, która fascynuje najbardziej jest odmienny krajobraz. Nie musi to być od razu tropikalna egzotyka – wystarczą klify w okolicy Dover czy bieszczadzkie połoniny. I naturalnym pragnieniem każdego kto fotografuje jest uwiecznienie tych krajobrazów i możliwość pokazania ich piękna innym, którym nie dane było znaleźć się w tak pięknych „okolicznościach przyrody”. No i wynikiem takich właśnie pozytywnych motywacji jest ogromna ilość „pstryków” przedstawiających przymglone, zaniebieszczone wzgórza na tle wypalonego do białości nieba… Doceniam chęć podzielenia się urokiem chwili ale niestety – nasze oczy działają nieco inaczej niż aparat i aby taki piękny widok uwiecznić, w sposób który zachwyci, potrzeba wiele wysiłku i niestety czasu. Szansa że zrobimy ładne, ciekawe zdjęcie krajobrazowe przez szybę samochodu czy autobusu albo podczas minutowego postoju naszej wycieczki, w południe w słoneczny dzień graniczy z cudem (co nie znaczy że jest niemożliwe ale prawdopodobieństwo jest minimalne). Niestety zdjęcia krajobrazowe wymagają wiele zachodu by osiągnąć efekt który udaje się osiągnąć specjalistom w temacie. Jako przykład znakomitych fotografii krajobrazowych pozwolę sobie zamieścić kilka zdjęć mojego dobrego kolegi – norweskiego fotografa Johna Einara Sandvanda. Zanim pochylimy się nad ich analizą i zaczniemy „rozbierać je na czynniki pierwsze” przyjrzyjcie się im po prostu i zachwyćcie się pięknem uwiecznionego na nim świata:

 

 

Januar

 

Juli

 

Mai

 

September

 

Czy coś zwróciło Waszą uwagę na tych zdjęciach? Oczywiście mają piękną kompozycję, świetnie umieszczoną linię horyzontu (z reguły w okolicy 1/3 kadru od góry lub dołu w zależności, co jest na danym zdjęciu ważniejsze) i piękne kolory. Ale to, co jest najistotniejsze to CZAS, w którym zostały zrobione! Większość pięknych krajobrazów powstaje albo wczesnym świtem, albo w porze zachodu słońca. I nie jest to przypadek. W tych porach dnia światło jest najładniejsze a niska pozycja słońca powoduje, iż cienie stają się długie i atrakcyjne a kolory stają się pięknie nasycone. Aby zrobić takie zdjęcie John często wybiera się w dane miejsce kilka razy (!!) o różnych porach dnia i obserwuje kiedy dana okolica prezentuje się najładniej. Niektóre miejsca zyskają na uroku w porannej mgle, inne w pomarańczowym świetle zachodzącego słońca. Warto również poszukać najlepszego stanowiska – być może przesuwając nasz punkt obserwacyjno-zdjęciowy o kilometr w lewo uzyskamy ciekawszy kadr? Niektóre miejsca zyskają na klimacie przy bezchmurnym niebie a inne genialnie wyglądają na kilka chwil przed burzą. Atrakcyjność nieba warto dodatkowo podkręcić filtrem polaryzacyjnym który wydobędzie pięknie kontrasty i pokłady chmur. Tak czy inaczej żadne z tych zdjęć na pewno nie powstało w środku dnia podczas minutowego postoju wycieczki… 😉

 

Jakie jest rozwiązanie problemu? Moim zdaniem jeśli zależy Wam na tym by zachwycić oglądających krajobrazami okolicy to macie tylko dwa wyjścia. Przygotujcie się na to, że ich uwiecznienie będzie od Was wymagało nastawienia budzika na godzinę np. 5.00 rano albo rezygnacji z kolacji, by uchwycić zachód słońca. I wtedy udajcie się na miejsce zaobserwowane podczas wycieczki czy spaceru w ciągu dnia – tylko wtedy macie szansę na to, by widok wzbudził zachwyt. A wersja druga, dla tych, dla których poranne wstawanie albo rezygnacja z kolacji jest zbyt dużym wyzwaniem? Pójdźcie do najbliższego kiosku z pamiątkami i kupcie tam  pocztówki z tej okolicy – pokazując je z pewnością prędzej przekonacie znajomych o uroku okolicy niż pokazując przypadkowe „pstryki” zza szyby autobusu…

 

I jeszcze jedna kwestia – to już z doświadczeń własnych :-) Jeśli macie małe dzieci nie liczcie na to, że uda się Wam zrobić porządne zdjęcia krajobrazowe. Z naszej rodzinnej wyprawy na Sycylię pamiętam, że ilekroć warunki pogodowe i świetlne zbliżały się do optymalnych okazywało się, że zbliża się również pora siku, kolacji, wieczornego mini-disco w hotelu itp… 😀

 

Oczywiście temat zdjęć krajobrazowych wymagałby nie krótkiego akapitu a całego bloga im poświęconego, by omówić wszystkie porady, zasady i wskazówki dotyczące kompozycji, perspektywy itp. Ale według mnie rzeczą, która w największym stopniu odmieni Wasze zdjęcia jest właśnie porada odnosząca się do czasu ich wykonania – celujcie w magiczne godziny wschodu i zachodu słońca a sami się przekonacie jak bardzo zyskają.

 

2. Zabytki i lokalne atrakcje

 

Kolejny często fotografowany obiekt to znane zabytki tudzież lokalne atrakcje turystyczne (bazary, targi itp). To również motyw fotograficzny bardzo często masakrowany przez amatorów 😉 Sieć roi się od kadrów, gdzie widzimy potwornie zniekształcone budowle, z połamaną perspektywą spowodowaną zadarciem obiektywu w górę albo zdjęcia na których fotograf chciał uwiecznić magię marokańskiego targowiska a uwiecznił bezładną zbieraninę ludzi i bud z ogromną dozą nieba i zbędnego klepiska 😉

W przypadku zdjęć architektury nie chcę rozwijać tematu z dwóch powodów – po pierwsze sam nie czuję się ekspertem w temacie a po drugie to temat tak obszerny, że nie ma sensu omawiać go w krótkim artykule. Dlatego ograniczę się do kilku luźnych porad, które przynajmniej zminimalizują ryzyko największych błędów i pozwolą uzyskać nieco lepsze kadry.

  1. Starajcie się nie „zadzierać” obiektywu w górę – wtedy perspektywa się załamuje i budynki „zbiegają się” trójkątnie w górę. Oczywiście czasem stosuje się ten zabieg świadomie, ale to tylko w określonych okolicznościach artystycznych, z jasno zaplanowanym przerysowaniem. W 99% przypadków takie „walące” się linie budynków to błąd. Aby uniknąć takiej sytuacji jest kilka możliwych wyjść: zamiast zadzierać obiektyw w górę, cofnijcie się na ile to możliwe – wtedy nie trzeba będzie wykrzywiać perspektywy. Jeśli z jakichś powodów nie jest to możliwe to istnieje drugie wyjście. Może naprzeciw naszego obiektu jest jakiś budynek, na który da się wyjść tak by fotografowana budowla znalazła się w naszym kadrze bez zadzierania obiektywu w górę? Jeśli mimo tych zabiegów perspektywa dalej trochę się wykrzywia to warto przed udostępnieniem zdjęcia do oglądania wrzucić je do programu graficznego i nieco podprostować, tak by budynki sie nie waliły.
  2. Często warto skupić się na detalach niż na ogóle. Ciekawe uchwycenie całej bryły budynku nie należy do łatwych zadań i wymaga zarówno doświadczenia, jak i często odpowiedniego sprzętu. Ale już zdjęcie zegara na wieży, jakiejś konkretnej rzeźby czy rozety nie jest aż tak trudne a również daje obraz umiejętności dawnych rzemieślników i klasy artystycznej budynku. W przypadku wybitnej architektury aktualna jest jedna z porad z paragrafu o krajobrazie – w pewnych przypadkach lepiej kupić dobrze zrobioną pocztówkę niż zmasakrować piękny budynek nieumiejętnym zdjęciem… 😉
  3. W przypadku bazarów czy innych tego typu atrakcji często mamy do czynienia z tłumem ludzi, feerią barw i uchwycenie tego w ciekawy sposób do łatwych nie należy. I tu także idealnie sprawdza się zasada odwołania się do detali – spróbujcie zamiast starać się sfotografować cały bazar skupić się na poszczególnych kramach, stertach owoców, piramidzie z garnków i ceramiki itp. To często nawet lepiej ukazuje koloryt lokalny niż plan ogólny gdzie głównym bohaterem staną się plecy przypadkowego przechodnia…

 

3. Dzieci i generalnie portrety rodzinne

 

Zdjęcia, których nie może zabraknąć w wakacyjnym albumie to oczywiście zdjęcia naszych pociech oraz współmałżonków i współtowarzyszy podróży 😉 Ponieważ fotografowaniu dzieci i generalnie portretom poświęciłem już jeden odcinek poradnika (zobacz tutaj) ograniczę się do kilku rad stricte wakacyjnych:

  1. Starajcie się unikać robienia zdjęć w godzinach okołopołudniowych. Wysoka pozycja słońca połączona z jego najsilniejszym światłem powoduje że modele mrużą oczy, krzywią się a dodatkowo padające prosto z góry światło tworzy brzydkie, szpecące i mocne cienie. Jeśli jednak chcemy koniecznie robić zdjęcia w południe to mamy 3 wyjścia:
    – ucieczkę do cienia – zdjęcie w którym model/modelka uda się pod pobliskie drzewo i schowa się w jego cieniu z pewnością zyska na atrakcyjności. Znikną brzydkie cienie, przestanie się krzywić. Minusem jest to, że będziemy mieli silny kontrast między modelem (będącym w cieniu) a mocno w takim przypadku prześwietlonym tłem. Ale wybór pomiędzy brzydko skrzywionym modelem z worami pod oczami a prześwietlonym tłem wydaje się dość prosty…
    – drugie rozwiązanie to użycie lampy błyskowej celem doświetlenia zdjęcia. Pozwoli to na rozjaśnienie cieni i lepsze oświetlenie modelki czy modela. Ale niestety kosztem dość brzydkiego płaskiego światła. Spróbujcie – jeśli wasz aparat ma taką funkcję – użyć manualnego ustawienia lampy i zmniejszcie na początku siłę światła by uniknąć mocnego ostrego oświetlenia. Być może wystarczy lekkie doświetlenie. Warto zaopatrzyć się (o ile dysponujecie zewnętrzną lampą) w prosty mini-softbox zakładany na lampę – dzięki niemu uzyskacie ładniejsze, rozproszone światło. Takie rozpraszacze są dostępne w każdym sklepie fotograficznym i oczywiście w necie – np tutaj: http://www.cyfrowe.pl/aparaty/funsports-mini-softbox-uniwersalnu-materialowy-typb-15x15cm.html
    – rozwiązanie ostatnie – moim zdaniem najlepsze – to zakup niewielkiej blendy transparentnej czyli kawałka przezroczystej siateczki napiętej na elastyczną składaną obręcz. Najłatwiej taki portret wykonać z pomocą rodzinnego asystenta i poprosić go o przytrzymanie blendy nad bohaterem zdjęcia. Cień rzucany przez blendę jest łagodniejszy od cienia który daje drzewo więc będziemy mieli znacznie mniejszy kontrast między tłem a modelem. A jednocześnie blenda ładnie rozproszy światło i złagodzi cienie
    – rozwiązanie z pocztówką w tym przypadku niestety odpada 😀 Musimy sobie radzić własnymi siłami 😉
  2. Jedna ważna uwaga dotycząca chowania się w cieniu lub używania blendy. Zwróćcie uwagę by CAŁY model znalazł się w cieniu drzewa lub blendy. Jeśli kawałek ramienia, ucha czy głowy „załapie” się na bezpośrednie światło słonecznie zostanie paskudnie prześwietlony i nic się z tym nie da zrobić. Z kolei jeśli cień drzewa jest ażurowy (tzn cień nie jest jednolity) uważajcie na plamki światła na twarzy czy ciele modela – tu również kontrast będzie prawdopodobnie zbyt duży.
  3. Próbujcie łapać dzieci tudzież współtowarzyszy podczas naturalnych plażowych czynności – zabawy, biegania, pływania – nie katujcie (zwłaszcza dzieci) zmuszaniem ich do pozowania, uśmiechania się i sztucznych póz.
  4. Zabierzcie dzieci na spacer po kolacji. Piękne światło zachodzącego słońca pozwoli Wam uzyskać magiczne zdjęcia. Dodatkowo dzieci o tej porze są już zwykle nieco spokojniejsze, mniej rozdrażnione upałem i prędzej uda się je namówić na to by w fajny sposób usiadły na zwalonym pniu czy pobiegały brzegiem morza wzbudzając malownicze fontanny wody.
  5. Dzieci – zwłaszcza te w okolicach wieku przedszkolnego – bardzo często mają własną koncepcję zdjęcia. Z doświadczeń własnych jako fotografa cudzych dzieci a także ojca własnych, radzę dokonać transakcji wiązanej. Zawrzyjmy z modelem umowę: najpierw robimy Twoją koncepcję a potem moją. Pozwólmy dziecku zrobić najpierw zdjęcie takie jak chce (z wywalonym językiem, głupią miną, w śmiesznym kapeluszu albo koniecznie tyłem na pieńku). Potem mu pokażmy, pośmiejmy się ze znakomitego pomysłu i już bez awantur i namawiania szybko zróbmy naszą wersją. Obie strony będą usatysfakcjonowane a przy okazji obejdzie się bez nadąsanych min 😉

Więcej porad odnośnie portretów znajduje się w odcinkach poświęconych perspektywietłu – polecam jeśli ktoś jeszcze nie miał okazji przeczytać.

 

Mam nadzieję, że w perspektywie zbliżających się wakacji tych kilka prostych rad pozwoli Wam zrobić lepsze fotki. Powodzenia!

więcej

Promocja czerwcowa na sesje dziecięce!

opublikowano: 8 czerwca 2016 admin | Brak komentarzy

Czerwiec to najlepszy czas na sesje dziecięce: wiosna w szczycie rozkwitu, lato u progu.

Ciepło, wspaniałe światło, bujna przyroda w tle. Czegóż chcieć więcej? 😉

Dlatego jeśli marzą Ci się piękne zdjęcia Twojego malucha skorzystaj z wyjątkowej promocji czerwcowej!

Tylko w czerwcu piękna sesja Twojego dziecka w promocyjnej cenie 500 zł!

40% rabatu!

Na co dzień pracuję często z gwiazdami polskiego kina i teatru, robię zdjęcia reklamowe, kulinarne. Ale sam jestem ojcem i dlatego zawsze z ogromną przyjemnością robię zdjęcia dzieci.

Staram się ich nie ustawiać, nie strofować, nie narzucać im niczego – raczej poluję dyskretnie na ich autentyczne zachowania i miny podczas zabawy. Wtedy zdjęcia są najpiękniejsze.

 

Napisz na adres: pwodnicki@interia.pl lub zadzwoń 508 360 054 i zarezerwuj termin!

reklama_dzieci

 

KILKA ZDJĘĆ Z MOJEGO PORTFOLIO

 

więcej

Wystawa portretów aktorskich „Gwiazdozbiór Wodnika”

opublikowano: 13 maja 2016 admin | Brak komentarzy

W ramach festiwalu Krakow Photo Fringe 2016 w klubie Finka przy pl. Nowym można do końca maja oglądać wystawę moich portretów aktorskich „Gwiazdozbiór Wodnika”.wernisa1z

więcej

Portret Sebastiana Fabijańskiego w czerwcowym ELLE

opublikowano: 4 maja 2016 admin | Brak komentarzy

Wywiad z Sebastianem Fabijańskim w czerwcowym numerze miesięcznika ELLE został zilustrowany portretem mojego autorstwa.

elle

więcej

Warsztaty portretu! 21-22 maja – trwają zapisy!

opublikowano: 13 kwietnia 2016 admin | Brak komentarzy

Zapraszam na najbliższą edycję warsztatów portretu w Krakowie. 21-22 maja. Znakomici ciekawi modele i modelki. Atrakcyjny program!

 

Sprawdź

 

więcej

O roli tła czyli jak w kilka sekund kompletnie odmienić portret.

opublikowano: 12 kwietnia 2016 admin | Brak komentarzy

Tytuł dzisiejszego odcinka wprost wyjaśnia przedmiot naszej analizy. Moim zdaniem czynnikiem, który w najbardziej jaskrawy sposób odróżnia portrety amatorskie od profesjonalnych jest dbałość o tło. Większość amatorów i mniej zaawansowanych hobbystów koncentruje się (poniekąd słusznie) na bohaterze zdjęcia i stara się (także słusznie) jak najlepiej go wyeksponować, ustawić, zadbać o odpowiednią minę i pozę. Cała reszta w ferworze walki i w emocjach gdzieś ucieka… A to wielki błąd! Odpowiednie tło doda do Waszego portretu nieocenioną wartość artystyczną a źle dobrane, przypadkowe odbierze zdjęciu całą magię.

 

Nie przedłużając wstępu zabierzmy się za analizę problemu na bazie konkretnych zdjęć.
Zacznijmy od zdjęcia jednej z mistrzyń gatunku Lisy Holloway:

 

 

10368951_10152536984572526_8392233834754079013_o

 

Piękne prawda? Oczywiście fajna stylizacja robi tu klimat – ale o stylizacji pisałem: może być nie musi. Za to z pewnością Lisa świetnie zastosowała tu bohaterkę poprzedniego odcinka czyli perspektywę. Kładąc się w trawie zyskała świetny kąt obserwacji małej modelki i weszła w jej magiczny świat. Dodatkowo zyskała na głębi zdjęcia bo dzięki obniżeniu perspektywy w kadrze znalazły się źdźbła trawy, pięknie rozmyte, dodatkowo obrazujące miejsce w którym modelka się znajduje (leśną polanę).

 

Ale bohaterem dzisiejszego odcinka jest tło – kolejny element, który w połączeniu z właściwie zastosowaną perspektywą zmieni zupełnie wygląd Waszych zdjęć. Przeanalizujmy więc: co mamy w tle? Drzewa. Znakomicie uzupełniają kompozycję kadru a umieszczenie ich po bokach modelki tworzy coś w rodzaju pięknej naturalnej ramki. Zwróćcie uwagę iż modelka nie jest centralnie w środku kadru i drzewa nie są symetrycznie po obu bokach. Nie jest to przypadek i wynika z zasad komponowania zdjęć o czym będę pisał w kolejnych odcinkach. Postarajcie się wyobrazić sobie jak bardzo zmieniłby się odbiór zdjęcia gdyby fotografka przesunęła się jeszcze bardziej w lewo. Nagle brzozy za modelką zamiast stanowić piękne uzupełnienie kadru zaczęłyby „wyrastać” z głowy modelki i zakłóciłyby mocnym białym akcentem najważniejszy dla portretu pierwszy plan. Zamiast być uzupełnieniem i dekoracją motywu głównego stałyby się elementem konkurującym o uwagę widza.

 

W tym przypadku mamy oczywiście do czynienia ze zdjęciem robionym w świetnych warunkach. Pusty las, brak innych osób czy elementów które mogłyby zakłócać odbiór. Dużo trudniej – co nie znaczy że to niemożliwe – zrobić równie ładne zdjęcie na placu zabaw. Przeglądając zdjęcia amatorskie z przeciętnego placu (trzymajmy się tego przykładu) łatwo zauważyć, że w tle zwykle jest… wszystko a raczej co popadnie 😉 Inne dzieci, kosze na śmieci, huśtawki, krzaki, ławki, latarnie… Wszystko. Przy częstej pozycji „z góry” o której pisałem w odcinku o perspektywie mamy sytuację dodatkowo paskudzącą całość czyli: w części zdjęcia widać beton lub trawę na której znajduje się nasz model a wyżej w tle znajdują się wcześniej wymienione przypadkowe elementy. Sposobów na zaradzenie temu problemowi jest kilka:

 

  • czasem wystarczy niewielka zmiana własnej pozycji i zrobienie kroku w bok by kosz na śmieci znalazł się po prostu poza kadrem a latarnia przestała „wyrastać” z głowy naszego dziecka
  • zastosowanie dłuższej ogniskowej (większego zoomu) w połączeniu z jak najmniejszym numerem przysłony pozwoli rozmyć tło a co spowoduje że przedmioty tam znajdujące się przyjmą formę plam – dużo mniej zakłócających odbiór niż ostre elementy odwracające uwagę od modelki/modela. Profesjonaliści bardzo często pracują na naprawdę małych numerach (co w rzeczywistości oznacza duże otwarcie otworu przesłony) typu 1,8, 1,4 czy nawet 1,2 co pozwala im na osiągnięcie tzw małej głębi ostrości. Oznacza to że ostry na zdjęciu jest (a raczej powinien być jeśli właściwie ustawimy ostrość) pierwszy plan a reszta znajdująca się zarówno za jak i przed modelem mocno się rozmywa. Niestety właściciele małych kompaktów rzadko kiedy mogą liczyć na takie przysłony a w dodatku z uwagi na inny rozmiar matrycy głębia ostrości zawsze będzie większa (czyli rozmycie mniejsze) ale nawet tutaj, pracując w warunkach słonecznego popołudnia warto nie powierzać doboru przysłony automatowi (bo zapewne ustawi ja w jakimś bezpiecznym, uśrednionym przedziale), ale spróbować użyć jak najmniejszego dostępnego numeru przesłony przy maksymalnym możliwym zoomie.
  • jeśli nie jesteś w stanie w żaden sposób bardziej rozmyć czy wyeliminować szkodliwych elementów tła (zwłaszcza jeśli mają kontrastowy kolor itp) może pomóc postprodukcja i zamiana zdjęcia na czarno-białe. Pozwoli to wyeliminować problem kolorów bijących po oczach i odwracających uwagę od pierwszego planu
  • czasem to kwestia zadbania o plan nim zabierzemy się do zdjęć. Jeśli mamy koło domu piaskownicę i chcemy zrobić zdjęcia malucha jak w niej urzęduje rozejrzyjmy się wcześniej i usuńmy z pola widzenia niepotrzebne „przeszkadzajki” w stylu rowerka opartego o ścianę, łopaty gdzieś w tle, rzuconego wiaderka czy konewki, taczek itp. Każdy zbędny element będzie nam później przeszkadzał a usunięcie go nim przystąpimy do fotografowania zajmie kilka sekund.
  • Jeśli mimo wszystkich zabiegów i przygotowań coś dalej strasznie przeszkadza można czasem uratować zdjęcie zmieniając kadrowanie na ciaśniejsze – czyli albo większy zoom albo zbliżenie się do modela. Wtedy po prostu będzie mniej tła a co za tym idzie mniej problemów z jego uporządkowaniem. Oczywiście może się okazać że wtedy stracimy część innych ważnych detali ale to już kwestia decyzji – czy ta strata zostanie zrekompensowana przez ładniejsze tło czy jednak są to na tyle ważne elementy zdjęcia że nie warto z nich zrezygnować.

 

Wykonałem dwa zdjęcia, które z pewnością nie są akurat wybitnie udane (mam na myśli wygląd modeli, światło itp) ale dobrze ilustrują co potrafi dać zdjęciu odpowiednia zmiana pozycji fotografującego eliminująca z tła zbędne elementy. Na zdjęciu z lewej mamy jakiegoś pana na ławce, ścieżkę, która zakłóca piękną zieleń a z głów chłopaków „wyrasta” rowerek. Wystarczy jednak minimalnie (co widać po dzieciach) zmienić pozycję i te zbędne elementy wylatują z kadru a w tle mamy fajną żywą zieleń, niekonkurującą z modelami o uwagę widza. Dodatkowo przycięcie zdjęcia do formatu kwadratowego poprawiło ogólną kompozycję i dodatkowo usunęło z kadru naddatek zieleni, która nic już do zdjęcia nie wnosiła. Jest różnica? A to tylko mała zmiana – jeden kroczek w lewo…

 

przyklad

 

Inny przykład na bazie dwóch moich fotek z popołudniowego spaceru:

Zwróćcie uwagę na gałąź znajdującą się po prawej stronie zdjęcia z lewej (mniej więcej na wysokości ręki modela). Nic nie wnosi do zdjęcia a niepotrzebnie ściąga wzrok. Wystarczyło 5 sekund i prośba do żony która usunęła ją poza kadr i o ile lepsze zdjęcie…

 

przyklad2

 

 

Zasada generalna jest taka: nim wciśniesz spust migawki by zrobić fotkę zwróć uwagę nie tylko czy Twój malec ładnie wygląda ale rzuć okiem na tło. Być może przesuwając się nieco w lewo, lekko wstając lub odwrotnie – kładąc się, usuniesz z kadru zbędny element np. kawałek krzaka, latarni, wystające oparcie ławki itp. Jeśli nic nie da się zrobić to wtedy kłania się informacja z ostatniego akapitu poprzednich rozważań o perspektywie – nie trzymamy się w takiej sytuacji perspektywy dziecka tylko wstajemy i sprawdzamy czy ta własnie „ptasia” perspektywa w tym akurat przypadku (i przy założeniu minimalnej współpracy ze strony modelki/modela) przyniesie lepszy efekt.

 

Jeszcze jedna niezwykle ważna uwaga: lepsze przeciętne zdjęcie z uchwyconym genialnym momentem niż fantastyczna fota tuż po nim 😉 Tak więc jeśli bobas siedzi sobie spokojnie w piaskownicy albo na łące i grzebie w ziemi to mamy czas się zastanowić, spróbować różnych ujęć, przesuwania się itp. Ale jeśli w międzyczasie na jego ręce wylądował właśnie ptaszek lub motyl to mamy 2 sekundy max na uchwycenie na kliszy tego magicznego momentu więc jak rewolwerowiec – strzelamy z biodra by mieć uchwycony moment. A jeśli chwila trwa a my mamy już dokumentację to wtedy można postarać się o lepszą wersję, zmienić ustawienia aparatu czy pozycję fotografa.

 

Tyle na temat tła. W następnym odcinku zajmiemy się kompozycją.

więcej